Jak się odciąć, czyli zła sytuacja miłosna…
Jeden z partnerów odszedł na dobre - nie dzwoni, nie pisze. Nawet nie chce myśleć o Niej (o Nim), a spotkany na mieście wejdzie do pierwszego sklepu, aby się ukryć i nie zetknąć, a na dodatek mamrocze coś pod nosem, co nie sprawia wrażenia komplementów...
-Czy on (ona) mnie jeszcze kocha? – pytają osoby dzwoniące lub piszące do wróżbity? Porzucony partner nie przyjmuje do wiadomości tego, co stało się w związku i w stanie oszołomienia potrwa czas jakiś. A otrzeźwienie prędzej czy później przyjdzie. Został skrzywdzony, zdeptany, zraniony, obrażony, itd. A więc koniec? Tak, lecz, mimo to, cała sytuacja nie jest jeszcze, bynajmniej, zakończona...
Mimo rozpadu związku, są osoby, które wymyślają tysiąc powodów, żeby próbować coś ratować. A realia są jednoznaczne i nie ma cienia wątpliwości, że partner odszedł. Zakochani, jednak, chcą się łudzić się i tych złudzeń nie wolno, oczywiście, podtrzymać, lecz trzeba obchodzić się z nimi dobrze, bo w ten sposób szanujemy nie tylko czyjeś uczucia, ale, też, znajdujemy nareszcie dla kogoś sposób na wyplątanie się z beznadziejnej sytuacji miłosnej...
Gdy w grę wchodzą nie tylko opinie i osądy osoby zakochanej (często zbyt subiektywne) – lecz także przestrzeń jasnowidzenia i karty potwierdzają napisanie samych najczarniejszych scenariuszy, co do wspólnej przyszłości, pozostaje problem - co z tym wszystkim można jeszcze uczynić?
Osoba beznadziejnie zakochana chciałby tylko odzyskać ukochanego lub ukochaną i dlatego często prosi wróżbitę o zastosowanie „Rytuału Powrotu Miłości”.
Prosić można, wszak o wszystko. Jednak, stanowcza odmowa jest tu najlepsza, bo taki rytuał nie będzie, po prostu, skuteczny. „Rytuał Powrotu Miłości” jest białą magią, przy pomocy której nie działa się tutaj, wbrew planom osoby, która odeszła ze związku. Co innego - czarna magia, lecz czarnej magii nie stosujemy! W to się, w ogóle, nie bawimy, o ile to można nazwać zabawą...
Na szczęście, zapewnienia wróżbity, że „Rytuał Powrotu Miłości” będzie nieskuteczny, często wystarczają. I wtedy znowu powstaje pytanie – co czynić dalej, gdy problem nadal spędza sen z powiek osobom zostawionym...
Według mnie, w tej beznadziejnej sytuacji, najlepszym rozwiązaniem jest zaproponowanie innego rytuału, a mianowicie „Rytuału Odcięcia Się”, skutecznego nie tylko w uczuciach, ale również w sytuacjach koleżeńskich, przyjacielskich oraz różnych podobnych.
Nazwa rytuału brzmi dość ostro, a może nawet za ostro dla niektórych, tymczasem, to też „biała magia.” Rytuał Odcięcia Się” wbrew obawom osób, które tym się interesują, nie jest formą represji, czy agresji na osobę, która odeszła ze związku.„Rytuał Odcięcia Się”, to też jest biała magia, czyniona w interesie jednej, konkretnej osobowości. Warto powtórzyć, że rytuał ten ma charakter tylko obronny i nie dzieje się z atakiem na kogokolwiek! Jest więc bezpieczny dla wszystkich. A skoro, wszelkie działania tego rytuału mają miejsce wyłącznie wokół osoby porzuconej, to„Rytuał Odcięcia Się” można też powtarzać i wzmacniać. Albo przeciwnie, można, w razie takiej, niespodzianej potrzeby, osłabić go, czy nawet wyeliminować.
Czyli - żadna klamka nie zapada, gdyby po drugiej stronie miał się wydarzyć cud powrotu miłości. A, cuda czasem się zdarzają...
Autorem publikacji jest Jasnowidz Janusz Jasny, który od lat pomaga w sprawach miłosnych, trudnych relacjach oraz emocjonalnym odcinaniu się od przeszłych związków. Jeśli znajdujesz się w podobnej sytuacji i potrzebujesz indywidualnej porady, możesz skorzystać z jego usług bezpośrednio na Ezoterum.