Amulet na wampiryzm energetyczny
Ludzie kradną sobie energię i bardziej lub mniej świadomie podczepiają się pod systemy energetyczne innych ludzi. Wampiryzm energetyczny to zjawisko powszechne od zarania ludzkości gdyż nie każdy potrafi pobierać energię bezpośrednio przez swój system energetyczny z zewnątrz, z różnych otaczających nas źródeł i wtedy uzupełnia jej braki od innych osób.
Jesteśmy powiązani wszyscy ze wszystkimi i ze wszystkim. Zanurzeni w energii możemy ją do woli pozyskiwać z kosmosu, z powietrza, z ziemi (dotykając ją bosymi stopami), z wody płynącej, z drzew i oczywiście z pożywienia. Pierwotną energię dostaliśmy od rodziców, każdy człowiek jest tutaj odmienny, co do jej ilości i jakości.
Energia dostaje się do naszego organizmu za pomocą czakramów i krąży w ciele kanałami energetycznymi zwanymi merydianami.
Gdy oddajemy energię wampirowi energetycznemu czujemy się słabi, bezwolni, następuje spadek samopoczucia, czasem w skrajnych wypadkach wyniszcza nas to tak dalece, że odcięcie się od złodzieja energetycznego jest niezbędnie konieczne.
Jak sobie radzić z tym zjawiskiem, jak mu zapobiegać i nie być dawcą?
Na pewno trzeba izolować się fizycznie i mentalnie od osób w towarzystwie, których czujemy się źle o ile to możliwe, bo utrudnia to cesję energetyczną.
Podczepiać się można fizycznie pod aurę drugiej osoby, ale i mentalnie ściągając jej myśli, i uzależniając ją od siebie emocjonalnie za pomocą manipulacji.
Na pewno dobrze jest się oczyścić u kogoś tj. u osoby, która potrafi uwolnić nas z tych podczepień.
Po takim oczyszczeniu zazwyczaj od razu jest ulga i czuć jest namacalną korzyść z uwolnienia się spod wpływu wampiryzmu. Jednak nie zawsze jest to możliwe a poza tym trzeba też w sobie samodzielnie wypracować jakiś sposób na odcięcie się od takich niepożądanych natrętów.
Ludzie palą świece, zioła zwłaszcza białą szałwię, modlą się noszą kamienie i minerały, pierścienie atlanta, lub inne amulety, rozsypują sól, wieszają czosnek i wizualizują otaczanie się białym czy różowym światłem. Stosują te metody z większym lub mniejszym skutkiem, ale...za każdym usiłowaniem pozbycia się natręta stoi lęk, że nie poradzimy sobie, że nie uda się, że musimy być wolni. Tymczasem zawsze jest tak, że im bardziej odpierasz tym bardziej napiera.
Zatem prawdziwe uwolnienie nastąpi w momencie, gdy uświadomimy sobie, że nie musimy się przed niczym i nikim bronić, bo po pierwsze i tak jesteśmy w jednej matrycy energetycznej powiązani wszyscy ze wszystkimi a po drugie my NAPRAWDĘ JESTEŚMY WOLNI!
Amuletem tu jest nasze autentyczne wewnętrzne przekonanie, nasza wiara, że nic nie można nam zabrać, nic złego zrobić, jeśli wewnętrznie nie damy na to zgody!
Brak zgody jest w tym wypadku brakiem strachu, że ktoś naruszy nasze granice energetyczne. Tych granic nie ma i są jednocześnie, trzeba to pojąć, choć początkowo łatwe to nie jest i to jest klucz do naszej wolności energetycznej.
Takie przekonanie odgoni od nas wszelkie demony, nawet te najgorsze.
Ava Lilith Barbara M.