
W rozmowach z klientami bardzo często spotykam się z sytuacjami, w których osoba zadaje pytanie dotyczące kłótni w relacji partnerskiej. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie moment, w którym rozpoczynam wątek o przeprosinach. Kto powinien tego dokonać? Osoba która zrobiła źle? A może osoba która czuje się pokrzywdzona?
Sytuacja jak zawsze nie jest prosta i jednoznaczna. Formalnie rzecz biorąc nasuwa się logiczne stwierdzenie, że powinna przepraszać ta osoba, która zawiniła. Nic bardziej mylnego.
Zasada numer 1. W relacji partnerskiej każdy z partnerów ma równe szanse na działania. W tym także przeprosiny lub rozmowę, która dany problem mogłaby rozwiązać.
Zasada numer 2. Dumę można schować sobie do kieszeni. Duma nie ma żadnego związku z partnerstwem.
Zasada numer 3. Jeśli się kłócicie musicie określić cel tej kłótni lub przynajmniej zarys. Kłótnia ma uczyć, a nie dzielić. Jeśli działania nie mają określonego celu, wtedy działacie na własnych emocjach, które są złym doradcą.
Rozwiązanie:
Jeśli nawet ktoś trzaśnie drzwiami, dajcie sobie chwilę. Nie próbujcie się pogodzić w trybie natychmiastowym. Wszystko wymaga czasu. Natomiast nigdy nie doprowadzajcie do sytuacji, w której czekacie na ruch partnera, bo doprowadzicie do bierności, potem odosobnienia, a na końcu do rozpadu relacji.
Pamiętajcie że zawsze jest rozwiązanie z najtrudniejszych problemów, wsłuchajcie się w siebie, w to co czujecie i to kim jesteście. Jeśli nie możecie poradzić sobie z odnalezieniem odpowiednich rozwiązań, zapraszam do kontaktu. Pomogę.