Magia świec: Sztuka dla każdego - Rytuały ze świecami
W poprzednim artykule zajęliśmy się wstępem do magii świec i siły, którą dzięki świecom możemy uzyskać. Czas na artykuł numer 2. poświęcony oczyszczaniu i uwalnianiu się od negatywnych rzeczy w naszym życiu.
Dzisiaj trochę bardziej skoncentrujemy się na kolorach i działaniach, jakie możemy podjąć. Czarna świeca nie powinna kojarzyć się zupełnie z czarną magią czy (według popkultury) z satanizmem. Czarne świece mają wyjątkową i potężną moc oczyszczającą. Możemy z jej pomocą zdjąć wszelkie uroki, oczyścić się z nagromadzonej negatywnej energii oraz… co najważniejsze pozbyć się nieprzyjaznych bytów z naszych domów czy innych miejsc, w których one nie powinny być lub zaburzają naszą egzystencję. Najważniejsze, co zawsze powtarzam. Świeca nie może być farbowana. Możemy to łatwo sprawdzić, poprzez delikatnie podrapanie jej od spodu (jeśli kolor zejdzie i zobaczymy białą parafinę nie kupujemy!) Musi być to czysty kolor. Tylko wtedy mamy gwarancję, że rytuał nie będzie oszukany czy nam po prostu nie wyjdzie. Oczywiście jest jeszcze wiele czynników aczkolwiek jest to ważny element.
Dla przykładu: Pracując w sklepie ezoterycznym, na wróżby przyszła do mnie klientka, którą męczył byt podający się za jej świętej pamięci teściową. Klientka żaliła się, że teściowa przed śmiercią powiedziała, by nie mieszkali w jej mieszkaniu (po prostu nie lubiła żony swojego syna). Nocami kołdra była ściągana, coś łapało ją za kostki, szarpało poduszki (niezbyt mocno, ale jednak). Postanowiłem użyć czarnej świecy, by trochę „zmusić” i pomóc temu bytowi do przejścia na drugą stronę w spokoju. Oczywiście wcześniej upewniłem się, czy to rzeczywiście był byt czy dusza. Klientka powróciła z podziękowaniami i kawą :)
Jak widać, sam osobiście przekonałem się nie raz, że czarna świeca pomoże nawet w najtrudniejszej sytuacji. Zawsze jest wyjście z sytuacji, trzeba tylko sytuację bardzo dobrze poznać i znaleźć właściwe rozwiązanie.
Kolejnym punktem artykułu jest siła i czystość naszego przekazu lub intencji. Ja często wspomagam się wahadłem (nie musi być typowe wahadło, możemy użyć nawet obrączki zawieszonej na łańcuszku, które wcześniej należy odpowiednio oczyścić i przygotować do pracy).
Jeśli boisz się wykonać taki rytuał osobiście, to zapraszam do kontaktu ze mą. Z pewnością pomogę.
Pozdrawiam, Lex