Dziennik wdzięczności.

Witam Państwa serdecznie – temat, który poruszę w miesiącu wrześniu to pisanie dziennika wdzięczności. Cóż to jest i jak to działa? Zacznę od tego, że w mojej pracy często dostaję od klientki tekst, zdanie, stwierdzenie: Nie mam szczęścia, inni mają lepiej, ja od losu nic nie dostaję lub proszę od miesięcy, lat Anioły, Boga i nic się nie dzieje, niczego nie dostaję, nie dostaję tego, co proszę, niech mi Pani powie, co robię źle, przez to tracę wiarę, sens tego wszystkiego itd. No właśnie, co robimy źle. My mamy wpojone pewne regułki, jeszcze ja pamiętam z nauk religii, proś a będzie Ci dane, szukaj a znajdziesz, pukaj a będzie Ci otworzone, ale ani słowa o dziękowaniu. Często nam się wydaje, że coś nam się należy, że za mało dostajemy, że inni mają lepiej. Gdy rozmawiam z klientką o związku, czasem mówi: ja dla niego to i to robię, a on nic dla mnie. Ta relacja nie ma sensu. Wtedy pytam a kiedy ostatnio zrobił Ci herbatę, czy umył samochód lub zrobił coś innego. Słyszę od klientki no wczoraj zrobił herbatę, właściwie to robi prawie codziennie, ale łaski mi nie robi, ja dla niego tyle robię, to jego obowiązek. Mówię wtedy, że to nie jest prawda, nie jest to jego obowiązek, nie jest niczyim obowiązkiem usługiwać nam, i w odwrotną stronę, my też nikomu nie musimy służyć, robimy to, bo tego pragniemy, jesteśmy za coś wdzięczni. Więc wróćmy do tego dziennika wdzięczności, jak go prowadzić i na czym polega jego skuteczność. Co powoduje prowadzenie takiego dziennika. Po pierwsze odkrywamy jak wiele od losu dostajemy, dziękując mu za to. Dostajemy każdego dnia coraz więcej, więcej, aż spełni się to, o czym marzymy, nasze siły witalne rosną, nasza energia jest w pełni mocy, a my czujemy się szczęśliwi. Dostrzegamy wiele rzeczy, na które do tej pory nie zwracaliśmy uwagi, a nasze życie wcale nie jest takie złe.
Jak wykonujemy DZIENNIK WDZIĘCZNOŚCI?
Potrzebujemy notesu i długopisu. Na pierwszej stronie wypisujemy nasze cele, nie więcej niż trzy, np. pojechać w podróż, znaleźć nową pracę, kupić samochód.
Na kolejnej stronie piszemy datę i codziennie wieczorem dziękujemy za to, co otrzymaliśmy:
Dziękuję za to, że koleżanka z pracy zrobiła mi herbatę.
Dziękuję, że kierowca autobusu poczekał na mnie żebym dobiegła.
Dziękuję, że to mnie wybrali na rozmowę o pracę.
Dziękuję każdego dnia, za to, co spotkało mnie miłego.
Spróbuj i poprowadź taki dziennik, choć trzy miesiące.
Z całą swoją mocą dla Was – Anne