Menu
Zaloguj się
Email:
Hasło:
Logo Logo
Zostań klientem Krok po kroku Publikacje Promocje Kontakt

Niedocenione i niezrozumiałe umiejętności dzieci. Przygotowała Issi- Isis

Parapsychologia Okiem Mistrza
 
Witam serdecznie Moi drodzy - nie będę Wam pisać suchych faktów wyczytanych z różnych źródeł. Pragnę aby Wasza przygoda z czytaniem moich artykułów wnosiła emocje. Sama lubię czytać i wczuwać się w podróż z wiedzą jaką znajduję na kartkach książki i tego samego wam życzę. Parapsychologia to dziedzina świata tajemnego, niegdyś znanego nielicznym. W świecie tajemnym, w którym nie ma logicznego wytłumaczenia na zaistniałe zjawiska niematerialne. Parapsychologia to parasol dla wielu dziedzin ze świata duchowego. Każdy człowiek posiada własny duchowy świat, nawet ateista. Wszystko zależy od przekonań i wiary kształtowanej według przemyśleń i doznań, które są naszym udziałem w wewnętrznym świecie. Na sferę duchową i jej rozwój składa się tak wiele czynników z życia codziennego, że cała gama świata ezoterycznego ma w czym wybierać. Osobiście mam ogromne przekonanie, że każdy z nas przychodzi na Ziemię z jakimś darem. Jednak nie zawsze zaglądamy w głąb siebie i otwieramy dar na rozwój. Oczywiści mamy wytłumaczenie na różne sposoby, łącznie z brakiem wiary w swoje możliwości. Najczęściej boimy się opinii albo kpin. Rzadziej, ale także obawiamy się nieznanego świata, na którego ścieżki wkraczamy. Dorosły człowiek odkrywając w sobie możliwości poznawania, kreowania i wykorzystywania swoich umiejętności – świadomie dokonuje wyboru. Dziecko inaczej zapoznaje się z wewnętrznym światem duchowym. Dziecko zwykle staje przed faktem tego, co widzi i czuje. Dorośli na ten temat mają swoje zdanie. Zwłaszcza rodzice i dziadkowie, którzy prędzej nie zetknęli się z taką sytuacją. Takie osoby nie mogą obiektywnie ocenić stanu duchowego swojego dziecka. Co wtedy robią? Szukają pomocy u psychologów i psychiatrów, a nawet u księży. W ten sposób nie dają sobie szansy na poznanie swoich pociech od tej najważniejszej strony, od strony duchowej i psychicznej zarazem. W obecnych czasach dzieci ze zdolnościami parapsychologicznymi rodzą się częściej niż w latach sześćdziesiątych , siedemdziesiątych czy osiemdziesiątych. Obecne czasy są bardziej wyczulone na sferę duchową. Ale zbyt często po macoszemu traktujemy zdolności dzieci, które w najczystszej formie widzą świat Energii. Pamiętajmy, że przed nami "Ta" dziedzina jest zawoalowana, dostępna przez znaki i symbole. Dlaczego? Otóż świat dorosłych wygląda inaczej. Kierujemy się faktami i dowodami. Przez wszystkie lata swojego życia zbieramy wzorce, poglądy, opinie, wychowanie, religia – to wszystko ma wpływ na dalsze doświadczenia niosące z nurtem życia. Dopiero, kiedy zaczynamy szukać źródeł w nas samych i coraz bardziej wyostrzamy zmysł zwany intuicją, dopiero wtedy zaczynamy rozumieć subtelną energię. Ja osobiście jestem wyczulona na małe dzieci i szybciutko wyłapuję szczególne zdolności w tych małych nieukształtowanych przez życie istotach. Dzieci posiadają różne umiejętności i wcale od razu nie muszą rzucać się w oczy. Wszystko zależy od charakteru malucha. Jako jasnowidz widzę Wibrację duszy człowieka i dlatego subtelną energię wokół małego człowieczka widzę wyraźnie. Ponieważ będąc dzieckiem miałam to szczęście, że miałam cudownego przewodnika duchowego, to też miałam możliwość rozwoju od zaraz. Zaglądałam w świat pozamaterialny w sposób ufny i otwarcie. Moja babcia cierpliwie pomagała mi przekraczać granice, w których widziałam bieżące sytuacje i przeszłość, której nie znałam. Jasne, że nie wszystko rozumiałam, ale nie o to w tym chodziło. Głównie chodziło o zrozumienie i rozróżnianie dobrych i złych rzeczy. Chodziło o radzenie sobie w sferze, która niosła miano obśmiania albo lęku osób, które miały ze mną kontakt. Babcia nauczył mnie duchowego BHP. Babcia była mądrą kobietą, wykształconą i także posiadała zdolności parapsychologiczne. Nie wmawiała mi historii, które mogłam jej przedstawiać w sposób widziany oczami dziecka. Zwykle siadała i słuchała tego co jej opowiadam.
Przytoczę tylko jeden przykład. Któregoś dnia jak zawsze poszłyśmy na spacer. Babcia zbierała zioła, a później weszłyśmy na cmentarz. Stary cmentarz na którym spoczywali jej rodzice, nic nie wiedziałam o pradziadkach. Usiadłam na trawie i rozglądałam się po całym cmentarzu, który był ładnie wklejony w krajobraz lasu. Oczami wyobraźni dziecka widziałam zwierzęta, grzyby i zadawałam mnóstwo pytań w tym kierunku. Babcia nuciła sobie coś pod nosem i między czasie odpowiadała na wesoło na moje pytania. Moją uwagę nagle skupiła nucona piosenka przez babcię. Zamilkłam i popłynęłam za jej nutą. Powoli ale wyraźnie zaczęły w mojej głowie przesuwać się obrazy. Patrząc na babcię i mogiłę zaczęłam opowiadać, co widzę. Babcia zamilkła i trzymając się krzyża pomnika słuchała co mówię. Opisałam wyraźnie jej rodziców, sytuacje w Wilnie, które miały miejsce w jej młodym życiu i wiele sytuacji, których nie mogłam znać. Babcia wróciła do domu i opowiedziała mojemu ojcu – jej synowi. Po latach tato opowiedział to mi. Cóż nie pamiętałam takiej sytuacji. Niewiele wiedziałam o pradziadkach i niewiele wiem o nich do dziś. Tym bardziej było to dla rodziny szokiem. Historyjek ze swojego życia nie poskąpię, ale nie o to w tym artykule chodzi. Chodzi o fakt patrzenia ,, Okiem Duszy ‘’. Moja babcia nauczyła mnie, że nie wolno opowiadać tego co widzimy aby komu nie zrobić tym krzywdy i żeby się nie ośmieszyć przed rówieśnikami. Wiadomo było z góry, że to niemożliwe, ale się starałam. Ja z latami zrozumiałam, że są sprawy, o których się nie mówi. Szczególnie ważne jest to, żeby nie przechodzić obojętnie obok dzieci, które wydają się fantazjować. Proszę mi wierzyć nie wszystko jest bujną fantazją trzylatka. Całkiem niedawno zaglądałam w wibrację duszy dziecka trzyletniego. Z uśmiechem jego mamie powiedziałam o jego naturze, talentach w których powinni go ukierunkowywać oraz zdrowiu. Z dużą ostrożnością dodałam ,że widzę ich synka jak rozmawia z chłopcem. Chłopiec to duszek domu, którego ich syn spotyka każdego dnia, z nim się bawi i rozmawia. Kobieta miała minę jak wiele innych osób przed nią. Przytaknęła. Dodałam, że chłopiec ma imię na M i tak woła na niego jej syn. Zgadzało się. Powiedziałam jej, że ma z synkiem rozmawiać, ale ostrożnie na ten temat przed mężem. Kobieta zgodziła się ze mną bo jej mąż w to nie wierzy, a jeśli już to uznałby syna za opętanego i poddałby go egzorcyzmom. Wyraźnie można tu zauważyć skrajność podejścia do subtelnej osobowości małego dziecka. Czy w związku z tym, że ojciec zabroniłby mówić na ten temat i poddałby dziecko leczeniu lub innym praktykom służącym w zwalczaniu wędrówek energii syna w nieznane – zmieniło by to coś? Nie. Zablokowałoby jego rozwój na jakiś czas. Albo chłopiec introwertycznie wycofałby się ze świata fizycznego. Chłopczyk przestałby ufać ludziom, co niosło by inne problemy w przyszłości związane z kontaktami z ludźmi. Jaki wniosek?  Uważam, że na Ziemię przychodzimy w jakimś celu. Przybieramy formę fizyczną. Ale pod spodem, pod ta powłoką skóry wraz z nasza krwią płynie Energia – zwana duszą. Dusza ma swoje potrzeby, jest elastyczna i do ostatniej chwil ziemskiego życia kreuje naszą osobowość. Dusza i intuicja to dwa nierozerwalne ogniwa prowadzą do nieskończoności. Wszystko inne to kody na których się wzorujemy, bo nawet granic miłości duszy do wszechświata i dostępu w światy wyobrazić sobie nie możemy. Wszystko co Ziemskie jest ograniczone do logiki, fizyki i naukowego, czasem krzywego, oka co do innych Wymiarów.
 
Miłej lektury Issi - Isis
 
 
Publikację przygotował ekspert:
Avatar ekspert Issi-Isis
KOD:
Zobacz pozostałe moje publikacje