"W noc świętej Katarzyny pod poduszką są dziewczyny"
Katarzynki to święto o którym mało kto już pamięta, a jego tradycja pokazuje, że wróżenie nie było i nie jest tylko kobiecą domeną, albowiem wbrew pozorom okazuje się, że w dawnych czasach kawalerowie wróżyli sobie równie ochoczo jak panny.
Katarzynki to dziś już zapomniana tradycja matrymonialnych wróżb kawalerskich, obchodzonych i pielęgnowanych jeszcze zaledwie wiek temu w niektórych regionach Polski. Generalnie święto to przypada na okres końca jesieni czyli czas zakończenia prac polowych, porę długich wieczorów oraz przesilenia jesiennego uważanego za czas sprzyjający nawiązywaniu kontaktów z zaświatami i związany z ostatnimi zabawami przedadwentowymi. Samo słowo „Adwent” (z łac. adventus - przyjście, przybycie) to okres oczekiwania i przygotowania na coś nowego. Niewątpliwie dla młodych mężczyzn, mających przekroczyć próg dorosłego życia i założyć rodzinę mógł to być czas nie tylko oczekiwania na nowe, na to co ma nastąpić, ale również czas rozterek, wątpliwości, niepewności oraz nadziei.
Mógł to być również czas oczekiwania na coś co z jednej strony kładło kres beztrosce przyporządkowanej do kawalerskiego życia, z drugiej zaś nakładało nowe obowiązki, nie zawsze chętnie przyjmowane, coś co wymagało odpowiedzialności już nie tylko za własne życie. Co ciekawe wiele wieków wcześniej, w kalendarzu słowiańskim dzień 24 listopada był Świętem Doli, kiedy to dziewczęta i chłopcy uciekali się do wróżb by poznać los jaki ich czekał, a ciężarne kobiety modliły się o lekki połóg.
Tak więc w noc z 24 na 25 listopada, w wigilię św. Katarzyny, która z racji przypisywanych jej przymiotów stała się orędowniczką cnotliwych kawalerów mających stanąć na ślubnym kobiercu, a także opiekunką ich udanych związków małżeńskich, odbywały się wróżby młodych mężczyzn dotyczące ożenku i poszukiwania partnerki. Wróżby katarzynkowe nie były tak liczne jak andrzejkowe, ale to przecież wróżby miłosne i sądzę, że warto je przypomnieć.
Przyśni Ci się biała kura, poślubisz pannę
Kawalerowie w noc świętej Katarzyny przywiązywali wagę do swoich snów i traktowali je jako prorocze. Czarna kura we śnie symbolizowała wdowę, kura z kurczętami - wdowę z dziećmi, sowa - żonę mądrą, ale ponurą natomiast siwy koń oznaczał starokawalerstwo. We śnie mogła pojawić się również konkretna kobieta, oznaczało to, że w przyszłości to właśnie ona zostanie żoną mężczyzny. Symbole, które pojawiały się we śnie były też wskazówką, gdzie szukać przyszłej wybranki. Środek transportu czy też droga wskazywały, że kobieta ich życia będzie pochodziła z innej miejscowości. Wyśniony płot był znakiem, że ukochana jest sąsiadką lub mieszka bardzo blisko.
Przynieś do domu gałąź wiśni lub czereśni
Przynoszono też z sadu uciętą gałązkę z drzewa wiśni lub czereśni i wstawiano do wody. Powód do radości był wtedy gdy pokryła się kwiatami do Bożego Narodzenia, co było zapowiedzią przychylności losu i ożenku z panną miłą sercu oraz szczęśliwego małżeństwa.
Wrzuć do wody listki lub szpilki sosny
Symbolizowały one wróżącego i dziewczynę która była mu miła. Jeśli rzucone na wodę dopłynęły do siebie, był to znak, że połączy ich trwały związek.
"Kasiu daj znać, co się będzie ze mną dziać"
Wróżba z kubkami, wskazywała czy najbliższy rok upłynie pod znakiem małżeństwa, czy może finansów, pracy, albo nie przyniesie żadnych zmian. W trzech z czterech jednakowych kubków umieszczano symbole: obrączkę (symbol małżeństwa), monetę (symbol bogactwa) i grudkę ziemi (symbol pracy). Czwarty kubek pozostawał pusty. Siedmiokrotnie zakręcano i mieszano kolejność ich ustawienia wypowiadając równocześnie słowa: "Kasiu daj znać, co się będzie ze mną dziać" i wybierano jeden kubek. W zależności od tego co w nim było – taki miał być kolejny rok. Jeśli kawaler znalazł w kubku monetę mógł spodziewać się bogactwa i obfitości, ziemię – wiedział, że nie będzie narzekał na brak pracy, obrączka zapowiadała rychły ślub, natomiast pusty kubek oznaczał, że żadnych zmian nie będzie albo że mężczyzna boi się albo też nie chce poznać przyszłości.
Włóż pod poduszkę ptasie pióro lub karteczki z imionami panien
Rankiem kawaler wyciągał spod poduszki karteczkę z imieniem panny, otrzymując informację, która zostanie jego żoną. Natomiast w przypadku ptasiego pióra można było dowiedzieć się jaka będzie przyszła wybranka. Pojawiająca się we śnie sowa oznaczała kobietę wykształconą i doświadczoną, kura dobrą i opiekuńczą matkę, paw strojnisię a kaczka gadułę.
Przypraw wieczór wróżb kawalerskich wonnymi goździkami
Przyprawy korzenne cieszyły się w Polsce wielką popularnością. Specjalnie na ten dzień pieczono ciastka – słynne pierniczki katarzynki z dodatkiem goździków, całuski, paluszki narzeczonej oraz nastawiano ciasto na piernik staropolski.
Tak więc drodzy Panowie, jeśli chcecie poznać imię i wygląd przyszłej żony oraz jej charakter, a także dowiedzieć kiedy nastąpi ślub, skorzystajcie z nadarzającej się okazji. Jeśli macie już „na oku” jakąś pannę, a może kilka i nie możecie się zdecydować która to ta jedyna - Katarzynki spieszą z pomocą.