Relacje bez przyszłości
Często zadajecie mi Państwo pytania dotyczące szansy na stworzenie stałego, stabilnego i szczęśliwego związku z konkretnym mężczyzną lub kobietą, czy wasza relacja przetrwa, ewentualnie czy spotkacie w przyszłości kogoś, kto będzie was kochał, będzie bezgranicznie oddany i zapewni wam szczęście... Prognozy są różne...ale warto czasami przystanąć na chwilę i zastanowić się nad tym jak stworzyć związek partnerski oparty na akceptacji, zaufaniu i bliskości. Powinniśmy zdać sobie przede wszystkim sprawę między innymi z tego, że prawdziwe, trwałe i rozwojowe relacje polegają na nieustannym poszukiwaniu porozumienia, na poszanowaniu swojej wolności oraz równym podziale obowiązków, a także pomaganiu sobie nawzajem.
Naturalną rzeczą jest więc, że podjęcie decyzji o wspólnym zamieszkaniu czy też założeniu rodziny wymaga często czasu, pracy i poświęceń. Dlatego też trudno jest stworzyć trwałą relację z kimś, kto tkwi w miejscu i niewiele robi w kierunku realizowania waszych wspólnych planów na przyszłość lub co gorsza ich nie czyni. Jeśli twój partner nie ma żadnych planów na przyszłość, lub ma, ale nie uwzględnia w nich ciebie, to znaczy, że być może podświadomie nie planuje kontynuować waszego związku na dłuższą metę. Problem pojawia się również wtedy, gdy partner planuje wspólną przyszłość, jednak nie konsultuje swoich planów i równocześnie nie bierze pod uwagę twoich planów, celów i marzeń. Pamiętajmy, że ludzie, którzy kochają naprawdę są w stanie wiele poświęcić i są gotowi do okazywania wsparcia i pomocy. Tak więc jeśli twoja „druga połówka” zapewnia cię o swojej miłości pięknymi słowami, a w momencie, kiedy naprawdę go potrzebujesz wycofuje się, to znaczy, że nie zależy jej na tobie wystarczająco.
Szczęśliwy związek to nie pole bitwy, to dwoje ludzi, to równowaga pomiędzy dawaniem i braniem. Tak więc o partnera należy dbać i chcieć dla niego jak najlepiej, ale tylko wtedy, kiedy ta troska jest odwzajemniona. Zwróć więc uwagę czy wasz związek nie jest oparty jedynie na twoim jednostronnym zaangażowaniu, ponieważ w takich okolicznościach prędzej, czy później się on rozpadnie. Związek nie ma przyszłości, jeśli tylko jedna osoba jest zaangażowana. Nawet jeśli taki związek przetrwa jakiś czas, to i tak okaże się on nieszczęśliwy i niesatysfakcjonujący.
Sytuacja, w której jedna osoba tylko bierze i nie daje od siebie nic w zamian, sprawia, że relacja z góry jest skazana na niepowodzenie. Faktem jest, że nie zawsze i nie wszędzie mamy ochotę na seks i nigdy też nie powinno się wymuszać zbliżeń, jeśli druga osoba nie ma na to ochoty. Jednak jeśli jedna ze stron nie chce uprawiać seksu w ogóle, to na dłuższą metę taki związek będzie pełen frustracji i wzajemnych pretensji. Z drugiej strony zaś także relacje oparte tylko i wyłącznie na wzajemnej atrakcyjności i energii seksualnej również nie gwarantują stałości. Miejmy więc na uwadze wchodząc w relację, że seks jest jednym z owszem istotnych elementów trwałej relacji, ale istotne jest również prawidłowe połączenie duchowe i emocjonalne dwójki partnerów. Pamiętajmy również o tym, że nie warto godzić się więc na „bycie kołem ratunkowym” i liczyć po cichu, że sytuacja się rozwinie. Sądzę, że nie warto poświęcać swojego cennego czasu dla kogoś, dla kogo jesteśmy tylko aktualnie dostępną opcją. Bądźmy więc uważni i pamiętajmy, że samo nic się nie stanie, a do „tanga trzeba dwojga”.