Kalanchoe daigremontiana to po polsku żyworódka pierzasta. Żyworódka pochodzi z Madagaskaru, ale później szybko przeniosła się na tereny Azji i Australii. Roślina ta należy do sukulentów, podobnie jak aloes. Niestety jest to nieco niedoceniona roślina, która w rzeczywistości ma wiele dobroczynnych właściwości. Warto się o tym przekonać.

W Polsce żyworódką możemy się cieszyć dzięki profesorowi Skupińskiemu. Ta roślinka jest bardzo doceniana w Azji. Jej mieszkańcy wykorzystywali żyworódkę już od bardzo dawna. Na przykład po zbombardowaniu Hiroszimy i Nagasaki sięgano właśnie po nią. Uśmierzała ona ból, pomagała w gojeniu się ran. Profesor Skupiński słysząc te wszystkie historie tubylców chciał mieć tę magiczną roślinę. Wziął ją więc ze sobą wracając do Polski z nadzieją, że nasz klimat będzie dla niej odpowiedni. Całe szczęście szybko okazało się, że żyworódka nie jest za bardzo wymagającą rośliną, a jej hodowla jest dość prosta.
Roślinę tą można w prosty sposób hodować w domu. Wystarczy zasadzić ją w doniczce z ziemią z dodatkiem specjalnej dla kaktusów. Należy zapewnić jej temperaturę ponad 15 stopni. Wystarczy podlewać ją dwa razy w tygodniu. Żyworódka lepiej znosi suszę niż mokre podłoże. Jeżeli za często będzie podlewana to zacznie nam gnić. Można ją rozmnażać z odnóg, ale można też poczekać, aż na brzegach liści wyrosną rozmnóżki. Następnie wystarczy je wsadzić w wilgotne podłoże. To właśnie dzięki takiemu rozmnażaniu żyworódka zawdzięcza swoją nazwę.
Jakie jednak są właściwości żyworódki? Jest ona źródłem zarówno witaminy C jak też mikro i makro elementów. Zawiera także między innymi cynk, żelazo, potas. Ma silne właściwości grzybobójcze, wirusobójcze, bakteriobójcze, przeciwzapalne. Wspomaga leczenie ran oraz wzmacnia system odpornościowy. Zmniejsza obrzęki i przekrwienia. Pomaga przy problemach z krążeniem. Regeneruje organizm wycieńczony i osłabiony. Zapobiega infekcjom, a jeżeli już jakąś się złapie, to pomaga się szybciej jej pozbyć. Zwiększa odporność organizmu. Leczy odleżyny i odparzenia. Jest bardzo dobrym sposobem leczenia chorób skóry. Stosowana przy kaszlu, anginie, zapaleniu oskrzeli i płuc, a także astmie i katarze (również przewlekłym).
Sposobów na stosowanie żyworódki jest wiele. Najprostszym jest urwanie liścia i smarowanie sokiem ze środka skóry. Można również żuć liść. Innym sposobem jest rozbicie liścia, tak, aby powstał miąższ, który będzie kładziony na chore miejsce. Żyworódkę stosować można także wewnętrznie.
Sok z żyworódki jest bardzo prosty do zrobienia. Wystarczy dojrzałe liście żyworódki zerwać, umyć i zostawić na trzy dni w lodówce. Następnie je kroimy i wkładamy do szklanego pojemniczka. Kolejnym krokiem jest ich zmiażdżenie, tak żeby powstała papka i znów wkładamy do lodówki. Po około trzech dniach należy przecedzić papkę przez sito lub gazik. Wówczas oddzieli się sok od miąższu. Sok należy schować do lodówki na tydzień. Można dodać do niego spirytusu. Tym samym sok będzie dłużej dobry do spożycia. Papkę powstałą przy robieniu soku można wykorzystać do przetarcia skóry lub stosować na rany. Latem można włożyć liść na kilka godzin do lodówki a następnie przecierać wypływającym sokiem skórę. Doda to nam nieco upragnionego orzeźwienia.
Żyworódka ma ogromne pokłady możliwości. Może być stosowana przy wielu dolegliwościach. Warto dowiedzieć się na jej temat więcej i ugościć w naszym domu. Nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania żyworódki zewnętrznie, lecz nim zaczniemy stosować ją wewnętrznie - warto skonsultować się z lekarzem i zbadać poziom potasu we krwi.